Dwa dni później siedzę w "Niebieskim Marlinie" na tylnym pokładzie, popijając kieliszek białego wina. Jest tu pięknie, chciałem popatrzeć na zachód słońca nad wodą. Po raz trzeci sprawdzam zegarek i biorę kolejny łyk.
– Proszę pana, pański gość przybył – mówi maître d', a ja wstaję od stołu. Za nim widzę zbliżającego się Shy'a Wellsa do miejsca, które zarezerwowałem na nasze spotkanie.
Maître d' o


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



