Chwilę później…
“Potraktuj to jako próbę generalną,” mówię do Apollo, który wygląda przez okno, szukając Celeste.
“Odliczam dni.” Odwraca się i uśmiecha do mnie, a ja widzę w jego oczach prawdziwą miłość.
“Jestem z ciebie cholernie dumny,” mówię, podchodząc do niego i mocno go obejmując.
“Och, tato, nie zaczniesz się nade mną rozczulać, prawda?” droczy się i oddaje uścisk.
“Tak. To mój dzień ślubu


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



