Panika wbija mi się w plecy niczym szpony.
Napraw to. Natychmiast to napraw.
„Przepraszam, skarbie” – szepczę w jej pełne usta, a potem schodzę niżej, do jej szyi, gdzie puls szaleje nie do opanowania. Podciągam jej spódnicę. Wbijam otwarte usta wzdłuż jej wznoszącego się ciała, w kierunku jej cipki. To jedyny cel, który mam w głowie. Mogę to naprawić. Mogę dać jej przyjemność i zapomnieć o własne


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



