Idę do domu ze sklepu z artykułami plastycznymi w deszczu. Początkowo kaptur chroni mnie przed żywiołami, ale w połowie drogi zmieniam zdanie i zdejmuję go, pozwalając, by skroplona woda nasiąkła moje włosy, moje ubranie. Zimne krople spływające po mojej twarzy pomagają ukoić pieczenie zawstydzenia po wczorajszej "rozmowie kwalifikacyjnej".
Gdzieś w bogatej dzielnicy miliarder śmieje się ze mnie.


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



