Uśmiech Ducha poszerzył się, gdy podniósł broń, ale zanim zdążył uderzyć, okno pokoju hotelowego eksplodowało do wewnątrz w chmurze szkła. Jackson Hayes wpadł do środka, lądując kontrolowanym przewrotem między Jamesem a zabójcą.
– Na ziemię! – krzyknął Jackson, popychając Jamesa za przewrócony stół, gdy z zewnątrz rozległa się strzelanina. Duch rzucił się do osłony, odpowiadając własną bronią.
– C






