Antyseptyczne ściany szpitala zdawały się potęgować rozpacz Elary, a jej szloch niósł się echem po sterylnym pomieszczeniu. Rose bezradnie patrzyła, jak jej córka załamuje się pod ciężarem niewyobrażalnej straty, podczas gdy James stał jak posąg przy oknie, emanując napięciem zesztywniałej sylwetki.
– Wszystko było w porządku – powiedział przez zaciśnięte zęby. – Każda kontrola. Dziecko było zdro






