Kryjówka znajdowała się w rustykalnej chacie głęboko w górach, z dala od sięgających palców miasta. Jackson obserwował, jak Damian miotał się we śnie, jego ręka instynktownie wędrowała do lewego ramienia, gdzie pozostała blada blizna - miejsce, w które dziewięć miesięcy temu trafiła go kula Sereny.
- Nie... dokumenty... - mamrotał Damian, a pot perlił mu się na czole. - Nie moja matka... nigdy ni






