Samochód Damiana wił się po cichych uliczkach podmiejskiego osiedla, a każdy zakręt przybliżał ich do adresu, który podał Duch.
Palce Elary nerwowo bębniły o udo, a serce waliło jej w piersi z każdą mijającą chwilą. Słońce rzucało długie cienie na chodnik, przypominając o tym, jak bardzo zmienił się ich świat od czasu rewelacji Niny sprzed kilku dni.
– To już za rogiem – powiedział Damian, jego






