Serena skinęła ręką, zapraszając Veronikę do zajęcia miejsca. "Cieszę się, że mogłaś przyjść z takim krótkim wyprzedzeniem, moja droga."
Veronika usiadła w pluszowym fotelu naprzeciwko Sereny, zachowując idealną postawę i niezachwiany uśmiech. "Oczywiście, pani Blackwood. Zawsze jestem do pani dyspozycji."
W oczach Sereny zabłysło zadowolenie. Z taką dziewczyną powinien być jej syn – opanowaną,






