Serena Blackwood siedziała w swoim wystawnym gabinecie, wystukując wypielęgnowanymi paznokciami nerwowy rytm na wypolerowanym, kasztanowym biurku. W jej głowie powracała konfrontacja z synem i jego nową "żoną", podsycając gniew.
"Madame," jej osobista asystentka, Vivian, weszła do pokoju. "Herbata jest gotowa."
Serena machnęła lekceważąco ręką. "Nie chcę herbaty. Chcę rozwiązań. Zebrałaś informa






