Oczy Elary płonęły gniewem, gdy słuchała słów Charlesa, a jej dłonie zaciskały się w pięści po bokach. "Samolubna?" wysyczała, a jej głos drżał od ledwo powstrzymywanego wściekłości. "Jak śmiesz nazywać mnie samolubną po tym wszystkim, co zrobiłeś?"
Charles zastygł w bezruchu, jego wzrok uciekał w stronę drzwi, rozważając ucieczkę. Ale Elara jeszcze nie skończyła. Ruszyła w jego stronę, jej głos






