– Masz inną kobietę? – głos Margaret drżał od mieszanki gniewu i bólu.
Charles podniósł wzrok, słysząc to pytanie. – Inną kobietę? – powtórzył.
– Tak. Inną kobietę. Wiem, że tylko ja mogłam cię zaspokoić – odparła. – Tylko ja mogłam dorównać twoim pragnieniom. Jesteś potworem, jeśli chodzi o seks. Znam twoje prawdziwe oblicze i akceptuję je. Dlaczego mi to robisz, jeśli nie ma w tym wszystkim inne






