Anita i Anna w milczeniu przeszły korytarzem, a stukot ich obcasów odbijał się od wypolerowanej podłogi. Podczas gdy szły w stronę wyjścia, w głowie Anity kłębiło się wszystko, co właśnie się wydarzyło. Czuła się rozdarta. Niespodziewana uprzejmość Jamesa obudziła emocje, które myślała, że dawno pogrzebała.
– Wszystko w porządku? – zapytała cicho Anna, przerywając ciszę, gdy wyszły na zewnątrz.






