Każdy jej krok zdawał się cięższy, a jej pierś ściskał ciężar emocji, które tak bardzo starała się stłumić. Zdrada, gniew, smutek – wszystko wirowało w niej jak burza gotowa wybuchnąć. Błagania Charlesa odbijały się echem w jej uszach, ale tylko podsycały ogień płonący w jej wnętrzu. Jak on w ogóle śmiał prosić o przebaczenie po tym, co zrobił?
Gdy doszła do samochodu, zatrzymała się. Ręce trzęsł






