Deszcz smagał szyby samochodu Elary, która pędziła w stronę szpitala. Jej matka była tam hospitalizowana od miesięcy.
– James? – Elara zawołała młodszego brata, parkując. – Pakuj najpotrzebniejsze rzeczy i leki mamy. Wyjeżdżamy dziś z Teksasu.
– Co? Elara, co się dzieje? – Głos dwudziestoletniego brata zdradzał ogromne zaskoczenie.
– Wszystko ci później wytłumaczę. Po prostu zrób, co mówię. I J






