Serena chodziła po wystawnym salonie penthouse'u Damiana, a stukot jej obcasów rozbrzmiewał ostro na marmurowej podłodze. Atmosfera była gęsta od napięcia, a widok z okien sięgających od podłogi do sufitu na panoramę miasta tylko wzmacniał jej lodowate postanowienie. Była gotowa przejąć kontrolę i nic nie mogło jej powstrzymać. Jej plan zostanie wykonany perfekcyjnie.
Veronica stała przy drzwiach






