Telefon Signoral zabrzęczał na jej biurku, wibrując na wypolerowanej mahoniowej powierzchni. Numer na ekranie potwierdził, że dzwoni jeden z jej ludzi. Odebrała ostrym tonem.
– Mów.
– Pani, Calista została zauważona, jak wchodziła do hotelu. Na pewno jest teraz z Anthonym.
Na jej twarzy rozlał się powolny, nikczemny uśmiech. – Czekajcie w gotowości – rozkazała. – Zajmę się tym. Nie wtrącajcie się,






