Oboje odwrócili się gwałtownie, zaniemówiwszy w rozpoznaniu, kto przed nimi stoi.
Oczy Davida rozszerzyły się, gdy ją zobaczył. "Calista?" wyjąkał, a w jego głosie malowała się niedowierzanie. "To ty jesteś właścicielką tego miejsca?"
Calista skrzyżowała ręce, a jej irytacja wzrosła. "Tak, Davidzie. Ja. Czy zechcesz mi wytłumaczyć, dlaczego zakłócacie spokój w moim sklepie?"
Lila obróciła się d






