– Może powinniśmy poczekać w kuchni – zaczęła asekuracyjnie, czując się niekomfortowo z ciszą, która zapadła.
Spojrzał na nią, a jego wzrok był nieodgadniony. Nie był ciepły, jak ten, do którego zdążyła się przyzwyczaić. Po prostu badawczy. Czy popełniła jakieś randkowe faux pas, o którym nie wiedziała? Boże, nienawidziła tego. Z pewnością istniały jakieś zasady czy coś.
– Słuchaj, uhm, powinieneś






