– Bez kostki to nie brzmi tak samo – powiedział Trey do Jace'a.
– Wiem, ale mógłbyś grać. Spróbuj.
Trey zacisnął kostkę w zębach, uwalniając palce lewej dłoni. Spróbował uderzyć w struny palcem wskazującym i kciukiem. – Dziwne uczucie.
– To nie na zawsze – powiedział Jace. – Tylko dopóki nie będziesz w stanie utrzymać kostki.
– I brzmi też dziwnie.
– Może załatwimy ci pazurek do banjo – zasug






