Coś uderzyło Jessicę z rozmachem w twarz. Ból przeszył jej prawy policzek i oko. Wpadła na ścianę, unosząc ramię w obronnym geście. Ktoś chwycił ją oburącz za włosy, uderzył nią o ścianę, a następnie pociągnął jej twarz w dół, na podłogę.
– Już nie jesteś taka wielka i wspaniała, co, suko? – warknęła na nią jakaś kobieta.
Jessica zamachnęła się nogami na bok, chwytając napastniczkę za kostki i p






