– No cóż, duh, Trey. Myślę, że to raczej standard. – Dare uniósł brew, patrząc na Seda. – Dlaczego znęcasz się nad moim bratem?
Chwilę zajęło Sedowi, zanim zdał sobie sprawę, że wciąż przyciska Treya obiema rękami do szpitalnego łóżka. Puścił ramiona Treya i wyprostował się. – Bo próbował wstać z łóżka.
Zielone oczy Dare'a przeniosły się na jego młodszego brata. – Dlaczego próbowałeś wstać z łóżka






