Sed udał, że drży ze strachu.
– I powiem o tym Jessice.
Sed wziął to, co zostało z jego rożka, i przykleił go do góry nogami na ramieniu Erica.
– Stary, weź przestań. Próbuję, k**wa, prowadzić!
Heh, wygrałem.
W połowie drogi do Los Angeles Sed oparł głowę o zagłówek i zamknął oczy. Warkot silnika, z jego miarowym stukotem, musiał uśpić go na dobre, bo kolejną rzeczą, jakiej był świadom, było






