Dlaczego ten mężczyzna był jak dziecko, które zawsze spędzało sen z powiek innym?
Jednak na wspomnienie tego policzka Valeria wpadła we wściekłość. Odrzekła: "Zgłoście zaginięcie na policję. Co mi po tym, że dzwonicie? Nie przyszedł do mnie i nawet gdyby przyszedł, to bym go nie przyjęła."
Po tych słowach od razu się rozłączyła.
Valeria wstała i spojrzała na Ellę w kuchni. "Ella, nie musisz gotowa






