Sonia Lawson zauważyła, że Mark Blowen milczy. Gdy tylko miała znowu zacząć go wypytywać, poczuła na ustach chłodny dotyk. Mężczyzna położył na nich swój palec.
Nie zrozumiała i pomyślała, że to znowu jakiś jego kiepski żart. Gdy już miała odepchnąć jego rękę, rozległ się głos.
„Zauważyłyście, że młodszy brat przy sąsiednim stoliku był taki przystojny?”
„Tak, tak, tak. Też chciałam o tym porozmawi






