Sonia Lawson usłyszała, że ktoś ją woła. Wyszła i zobaczyła kuriera trzymającego bukiet kwiatów.
Kurier spojrzał na jasną, piękną kobietę przed nim i na pierwszy rzut oka potwierdził, że to pani Patel. „Panno Patel, proszę o podpis”.
„?” Sonia Lawson przez chwilę była zdezorientowana. „Nie zamawiałam żadnych kwiatów...”
Kurier uśmiechnął się i powiedział: „Widziałem znak na zewnątrz mówiący, że to






