Sonia Lawson uśmiechnęła się. Zdołała się opanować, zanim wyszła. "Nic mi nie jest."
Gdy Gu Jinshu ją zobaczył, nie chciał nic mówić i nie naciskał. Po prostu wcisnął w jej dłoń maść, którą wcześniej chował za plecami. "Twoja ręka będzie tego potrzebować."
Sonia Lawson spojrzała na słowo 'oparzenie' na tubce maści, a potem na swoją zaczerwienioną dłoń. Uśmiechnęła się ze zrozumieniem. "Dziękuję."






