Heather Quaks dostrzegła nikły uśmiech na jego twarzy. Nie przyszedł z dobrymi intencjami. Stanęła tam czujnie. "Kim jesteś?"
Nie mogła się powstrzymać przed spojrzeniem na mężczyzn w czerni na dziedzińcu na zewnątrz i surowo zapytała: "Kto was tu wpuścił?"
Lu Yan trzymał w ustach papierosa. Mężczyzna w czerni za nim taktownie wziął zapalniczkę i odpalił mu go, po czym wycofał się na bok.
"Nie wie






