Rozdział 209: Sutton
Wysiedliśmy z ciężarówki, gdy starsza kobieta zmierzała w stronę biura. Obdarzyła nas uprzejmym uśmiechem, otwierając drzwi.
– Musicie być naszymi nowymi obozowiczami – przywitała się. – Witajcie nad jeziorem Doumon. Trafiliście wczoraj bez problemu do swojego domku?
– Tak – odpowiedział Lucas, gdy weszliśmy za nią do środka. – Było idealnie. Dziękujemy.
– Wspaniale – odparła






