Rozdział 245: Lucas
Sutton przyjęła te wieści tak dobrze, jak miałem nadzieję, mimo niechęci do odkładania naszych pragnień na później. Oboje byliśmy jednak zbyt blisko krawędzi, by powstrzymać się od złączenia, a to nie był czas na utratę kontroli. Wkrótce mieliśmy dotrzeć na miejsce, a do tego momentu musiałem być głosem rozsądku.
Zaopatrzyłem Sutton w perfumy, które miały pomóc zamaskować zmian






