Rozdział 269: Sutton
Obudziłam się przed Lucasem następnego ranka i postanowiłam wymknąć się z pokoju, by pozwolić mu pospać trochę dłużej, podczas gdy ja zrobię śniadanie. Martwiłam się o ten dzień od jakiegoś czasu. Wcześniej trudno mi było zaakceptować jakąkolwiek normalność w moim życiu. Doprowadziło to do pewnych zachowań, z których nie byłam dumna. Podjęłam decyzję, by nie być już tą osobą,






