Rozdział 268: Lucas
Było już późno w nocy, gdy zapukałem do drzwi Sery. Trzymałem się cieni na wypadek, gdyby któryś z jej sąsiadów okazał się wścibski. Usłyszałem, jak podchodzi do drzwi z drugiej strony, i czekałem, aż je otworzy.
– Lucas – przywitała mnie, otwierając drzwi i stojąc w progu w szlafroku. – Spóźniłeś się.
Wszedłem do środka, zamykając i ryglując drzwi za sobą.
– Musiałem się upewn






