Rozdział 267: Helene
Nawet nie wiedziałam, dokąd idę. Po prostu zaczęłam iść. Kierowałam się w stronę ulicy, żeby uciec od niego. Nie powinnam była zgadzać się na przyjazd. Wmawiałam sobie, że skończyłam z tym całym bałaganem. Ale wciąż nie potrafiłam mu odmówić. Nienawidziłam tego, jak bardzo zawsze za nim tęskniłam, gdy nie rozmawialiśmy. Nienawidziłam tego, jak bardzo wciąż go pragnęłam, mimo ż






