Rozdział 271: Sutton
Następnego ranka wróciliśmy do codzienności. Lucas wyszedł już wcześniej, żeby spotkać się z Nedem w jakiejś sprawie. Ja właśnie kończyłam się szykować. Miałam kilka minut przed wyjściem, więc postanowiłam oddzwonić do Nomi.
– Witaj, Luno – powiedziała Nomi pogodnie. – Miałam już wysyłać ekipę poszukiwawczą.
Drgnęłam lekko. – Przepraszam – usprawiedliwiłam się. – Lucas i ja po






