Rozdział 273: Lucas
Zanim opadłem na ławkę treningową, byłem zlany potem i brakowało mi tchu. Max próbował mnie w pewnym momencie powstrzymać i kazał owinąć dłonie, ale ja już popłynąłem. Zatrzymałem się, by go posłuchać dopiero wtedy, gdy moje knykcie były już dokładnie zdarte. Wciąż czując napięcie, przeszliśmy do kilku sesji sparingowych. Kiedy skończyliśmy, wiedziałem, że będę musiał wytłumacz






