Rozdział 275: Sutton
Odwróciłam się, by ruszyć korytarzem, i zobaczyłam Lucasa oraz Maxa wychodzących z gabinetu.
– Hej, kochanie, nie spodziewałam się ciebie w domu – przywitałam się. – Co wy dwaj knujecie?
Lucas podszedł i pocałował mnie w policzek.
– Po prostu omawiamy nowe taktyki rekrutacyjne – odparł. – Co mówiłaś o dzisiejszym spotkaniu?
– Przepraszam, że tak was tym zaskoczyłam – powiedzia






