Rozdział 276: Sutton
Byłam w łazience, kończąc swoją wieczorną rutynę, kiedy Lucas podszedł do mnie od tyłu. Zatopil twarz w mojej szyi, a jego dłonie oplotły moją talię, spoczywając zaborczo na moim brzuchu. Przykryłam je swoją dłonią, opierając się o niego. Wiedziałam, gdzie krążą jego myśli.
– Pewnego dnia – powiedziałam łagodnie.
Nova wysunęła się na przód mojej świadomości, zainteresowana tym






