Rozdział 282: Sutton
Max zapukał do naszych drzwi w samą porę, ale ku naszemu zaskoczeniu nie był jedyną osobą po drugiej stronie.
– Soloman – przywitałam się radośnie. – To miła niespodzianka. Myślałam, że musiałeś przybyć z innymi członkami rady.
– Och, bzdura – powiedział. – Nigdy nie byłem znany z trzymania się sztywno zwyczajów. Wolę eskortować dwie urocze damy.
Wsunęłam ramię pod ramię Solom






