Rozdział 281: Sutton
– Tu są moje słodkie dziewczynki – zawołał dziadek, gdy przybyłyśmy na lunch. Uściskał nas obie i zachęcił, byśmy dołączyły do niego na tarasie. – Co ja słyszę o tym, że Lucas nie przyjechał z wami?
– W ostatniej chwili wypadła nagła sprawa, którą musiał się zająć – powiedziałam mu. – Wypadek w jednej z jego destylarni.
– Och, nie. Mam nadzieję, że to nie było zbyt poważne – o






