Rozdział 300: Sutton
Ściskałam kubek z kawą w dłoniach, chłonąc jego ciepło i wpatrując się w zdjęcia rozłożone na stole przede mną. Robiło się coraz zimniej. Choć nie potrafiłam powiedzieć, czy dreszcz przebiegający mi po plecach był wynikiem późnojesiennej pogody, czy upiorności tych fotografii.
Po powrocie do mieszkania zeszłej nocy, gdy tylko potwierdziłam, kto znajduje się na pierwszym zdjęci






