Rozdział 313: Sutton
Spodziewałam się wizyty, ale nie tak szybko, ani ze strony osoby stojącej za drzwiami.
– Wujku… – przerwałam, gdy Raphe wepchnął się do mieszkania, zamykając za sobą drzwi.
– Nie jestem tu, by zadawać pytania – powiedział Raphe szorstko, patrząc to na Solomana, to na Tarrah.
– Nie jestem pewna, co więcej moglibyśmy ci powiedzieć, gdybyś jednak zamierzał pytać – stwierdziłam.
–






