Rozdział 316: Lucas
Najpierw usłyszałem śmiech mężczyzn. Mój umysł pracował, by pojąć, co się dzieje, sięgając po wspomnienie ostatnich wydarzeń.
Magazyn.
Hunter i ja wróciliśmy do magazynu. Wszystko wydawało się takie samo jak wcześniej. Wszystko było tak, jak to zastaliśmy. Musieliśmy tylko podłożyć ładunki wybuchowe i się wynieść. Coś ewidentnie poszło nie tak. Co, u diabła, poszło nie tak?
– P






