Rozdział 318: Sutton
– Sutton, myślę, że jest już wystarczająco czysto – nalegała Tarrah.
Byłam na czworakach, szorując podłogę w kuchni. Nie przestałam się ruszać od kilku dni. To sprawiało, że byłam trochę roztrzęsiona i przewróciłam dzbanek z kawą, tłukąc szkło. Wyszorowałam już mieszkanie z góry na dół. Dwa razy. Przeszłam pałac. Przeszłam ogrody. Nie mogłam usiedzieć w miejscu.
– Sutton… – Ta






