Rozdział 339: Sutton
— Wystarczy — krzyknęłam, zrywając się na równe nogi. — Wszyscy wiemy, że nikt w tym pokoju nie pobiegłby zgłosić czegoś tak poważnego jak broń palna, nie upewniwszy się najpierw cholernie dobrze, że może chronić własny tyłek. Zdecydowałaś się nam zaufać, Luno Kimo. My sami nie mieliśmy wielkiego wyboru. Więc jeśli jeden szczegół wystarczy, byś się zachwiała, to jakikolwiek so






