Rozdział 107
**Perspektywa Theo**
Tak nie planowałem spędzić reszty tego roku! Miałem urządzać szalone seks party z moją grupą więzi i uczyć się korzystać z moich darów, żeby w odległej przyszłości bronić królestwa. Zamiast tego przedzieram się przez błotniste pole w grudniu, marznąc na kość, dźwigając namiot, śpiwory, jedzenie i picie do Masona, bo on odmawia powrotu do mieszkania. I jestem sam






