**Perspektywa Theo**
W końcu udaje mi się uspokoić dzieciaki i posadzić przed filmem w kinie domowym. Udawanie, że wszystko jest w porządku, kiedy jednego z nich brakuje, to cholernie trudne zadanie. Sammy i Jensen zaczynają się kłócić o miejsca, a mnie ledwo udaje się powstrzymać, żeby nie wybuchnąć złością z powodu tak błahej sprawy. Zmuszam się do uśmiechu, mówię do nich spokojnie, tłumacząc, ż






