Rozdział 189
**Perspektywa Josie**
Kiedy wracamy, w piwnicy panuje grobowa atmosfera, przez co na ułamek sekundy ogarnia mnie paniczny lęk. Jednak Theo spogląda na mnie i posyła mi słaby uśmiech. Wiem, że gdyby stało się coś złego, poczułabym to przez więź.
„Jakieś wieści?” – pytam, chcąc wiedzieć, zanim zacznę przedstawiać gości.
„Nic, kurwa, dosłownie nic!” – warczy Mason, chodząc nerwowo po pom






