Rozdział 194
**Perspektywa Josie**
Po prysznicu z Lukiem udało mi się porządnie wyspać przez sześć godzin. Przekręcam się na bok, spodziewając się obok Luke’a albo Theo, ale po raz pierwszy od lat budzę się sama i wcale mi się to nie podoba.
Opuszczam tarcze, które trzymałam przez całą noc. Muszę poczuć nasze więzi, sprawdzić, czy coś mi nie umknęło.
„Hej, śpiąca królewno. Luke robi kawę, a ja tos






