Rozdział 196
**Oczami Josie**
Docieramy pod wskazany adres Emmy, a Theo gwiżdże z uznaniem. Dom jest gigantyczny, wręcz większy od naszego, co w tym świecie jest rzadkością, zważywszy na to, że mamy najliczniejszą grupę więzi. Przypomina mi angielską rezydencję na wsi, a ogród jest idealnie utrzymany. Ciekawe, czy musieli wynająć całą armię ogrodników, żeby to miejsce lśniło takim nieskazitelnym p






