Rozdział 219
**Perspektywa Josie**
Luke jest spięty, choć próbuje zachować kamienną twarz. Czuję to przez więź. Chcę z nim o tym porozmawiać, powiedzieć mu, jak bardzo jesteśmy dumni i wdzięczni, że jest gotów to zrobić dla naszej córki. Ale wiem, że poczułby się urażony. Sama bym się tak poczuła, gdyby któryś z moich facetów dziękował mi za starania, by odnaleźć własne dziecko. W jego mniemaniu z






